
Fot. NCI
Polscy mężczyźni dożywają teraz przeciętnie wieku, jaki zachodni Europejczycy osiągali 21 lat temu. Opublikowany wczoraj Raport Siemensa pokazuje dość zaskakujące przyczyny takiego stanu rzeczy – i zwraca uwagę, że znajdujemy się być może u progu przełomu w świadomości zdrowotnej Polaków.
W niedawnym raporcie o zdrowiu mężczyzn w Europie znajduje się 19 kluczowych rankingów; Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w… 18 z nich. Jednocześnie jednak mężczyźni w badaniach z Raportu Siemensa o wiele rzadziej niż kobiety przyznawali się do odczuwania jakichkolwiek dolegliwości, deklarowali znacznie mniej wizyt u lekarza, rzadziej też poszukiwali w mediach informacji zdrowotnych i swoje zdrowie oceniali raczej pozytywnie.
W wywiadach z respondentami udało się uchwycić moment tuż przed przełomem. Widać początek swoistej emancypacji mężczyzn: świadomi tego, że są ofiarami przestarzałych stereotypów, przestają postrzegać dbanie o siebie jako coś niemęskiego. „Odzyskują” zdrowie tak, jak wcześniej zaczęli odzyskiwać rodzicielstwo. - Uważają rozsądne podejście do własnego zdrowia za element dobrego życia, ale jeszcze obawiają się, "co pomyślą koledzy" – opisuje męskie postawy prof. Dorota Cianciara, autorka Raportu Siemensa i koordynatorka badań, na których on się opiera. – Tymczasem ich koledzy przeżywają te same dylematy...
Czego jeszcze obawiają się mężczyźni? Okazuje się, że chorobę postrzegają przede wszystkim jako groźbę wyrzucenia na margines życia. Boją się nie tyle objawów, co skutków społecznych: utraty pracy, porzucenia przez partnerkę, wykluczenia. - Wszystko z powodu pokutującego wciąż stereotypu faceta-twardziela – komentuje prof. Dorota Cianciara. – Mężczyźni nie pozwalają sobie przez to ani na dbanie o zdrowie, ani na chorowanie.
W badaniach uczestniczyli także lekarze i kobiety. Obydwie te grupy odgrywają jednak raczej ambiwalentną rolę. Z jednej strony zależy im oczywiście na tym, aby mężczyźni byli zdrowsi. Z drugiej jednak lekarze zajmują się raczej zwalczaniem chorób niż wspieraniem zdrowia pacjentów, koncentrują się na niedomaganiach systemu, a nie na braku kontaktu z odwiedzającymi ich gabinety. Kobiety z kolei wtłoczone są w rolę odpowiedzialnych nie tylko za zdrowie własne, ale i partnerów. De facto ich więc ubezwłasnowolniają: prowadzą do lekarzy, same opisują objawy, pilnują przyjmowania leków. Nie służy to żadnej ze stron. Co ciekawe, wszystko wskazuje na to, że media wzmacniają taki niekorzystny podział między płciami. Informacje o zdrowiu kierują przede wszystkim do kobiet – nawet, jeśli chodzi o schorzenia dotykające obu płci.
To już drugi Raport Siemensa – ubiegłoroczny, doskonale przyjęty przez środowiska naukowe, medyczne i organizacje pozarządowe, poświęcony był barierom korzystania przez Polki z profilaktyki nowotworowej. - Nasze społeczne zaangażowanie postrzegamy długofalowo – deklaruje Paweł Migdalski, dyrektor Siemens Healthcare, pomysłodawcy projektu badawczego. - Każdy kolejny Raport Siemensa to przede wszystkim narzędzie dla tych, którzy działają na rzecz zmian na lepsze: lekarzy, organizacji społecznych, instytucji publicznych.
Partnerem merytorycznym Raportu jest Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny. - Trudno w to uwierzyć, ale do tej pory temat zdrowia mężczyzn nie doczekał się w Polsce odrębnego opracowania – mówi prof. Bogdan Wojtyniak, wicedyrektor NIZP. – Dlatego Raport Siemensa jest tak ważny z punktu widzenia zdrowia publicznego w naszym kraju.
Na Raport Siemensa złożyło się kilka osobnych segmentów. Najważniejszą częścią były pierwsze w Polsce tak obszerne badania jakościowe – przede wszystkim zogniskowane wywiady grupowe – poświęcone postawom zdrowotnym mężczyzn w oczach ich samych, a także kobiet oraz lekarzy pierwszego kontaktu. Ich uzupełnieniem był ogólnopolski sondaż dotyczący zachowań prozdrowotnych i źródeł wiedzy o zdrowiu, podsumowanie publikowanych wcześniej danych o stanie zdrowia Polaków, analiza tego, jak piszą o zdrowiu media, oraz przegląd piśmiennictwa medycznego. - Większość dotychczasowych badań, w tym i nasz sondaż, odpowiadała na pytania „co?” i „ile?” – wyjaśnia prof. Dorota Cianciara. – Badania jakościowe potrzebne są do tego, aby po ustaleniu podstawowych faktów przejść do etapu „dlaczego”.
W niedawnym raporcie o zdrowiu mężczyzn w Europie znajduje się 19 kluczowych rankingów; Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w… 18 z nich. Jednocześnie jednak mężczyźni w badaniach z Raportu Siemensa o wiele rzadziej niż kobiety przyznawali się do odczuwania jakichkolwiek dolegliwości, deklarowali znacznie mniej wizyt u lekarza, rzadziej też poszukiwali w mediach informacji zdrowotnych i swoje zdrowie oceniali raczej pozytywnie.
W wywiadach z respondentami udało się uchwycić moment tuż przed przełomem. Widać początek swoistej emancypacji mężczyzn: świadomi tego, że są ofiarami przestarzałych stereotypów, przestają postrzegać dbanie o siebie jako coś niemęskiego. „Odzyskują” zdrowie tak, jak wcześniej zaczęli odzyskiwać rodzicielstwo. - Uważają rozsądne podejście do własnego zdrowia za element dobrego życia, ale jeszcze obawiają się, "co pomyślą koledzy" – opisuje męskie postawy prof. Dorota Cianciara, autorka Raportu Siemensa i koordynatorka badań, na których on się opiera. – Tymczasem ich koledzy przeżywają te same dylematy...
Czego jeszcze obawiają się mężczyźni? Okazuje się, że chorobę postrzegają przede wszystkim jako groźbę wyrzucenia na margines życia. Boją się nie tyle objawów, co skutków społecznych: utraty pracy, porzucenia przez partnerkę, wykluczenia. - Wszystko z powodu pokutującego wciąż stereotypu faceta-twardziela – komentuje prof. Dorota Cianciara. – Mężczyźni nie pozwalają sobie przez to ani na dbanie o zdrowie, ani na chorowanie.
W badaniach uczestniczyli także lekarze i kobiety. Obydwie te grupy odgrywają jednak raczej ambiwalentną rolę. Z jednej strony zależy im oczywiście na tym, aby mężczyźni byli zdrowsi. Z drugiej jednak lekarze zajmują się raczej zwalczaniem chorób niż wspieraniem zdrowia pacjentów, koncentrują się na niedomaganiach systemu, a nie na braku kontaktu z odwiedzającymi ich gabinety. Kobiety z kolei wtłoczone są w rolę odpowiedzialnych nie tylko za zdrowie własne, ale i partnerów. De facto ich więc ubezwłasnowolniają: prowadzą do lekarzy, same opisują objawy, pilnują przyjmowania leków. Nie służy to żadnej ze stron. Co ciekawe, wszystko wskazuje na to, że media wzmacniają taki niekorzystny podział między płciami. Informacje o zdrowiu kierują przede wszystkim do kobiet – nawet, jeśli chodzi o schorzenia dotykające obu płci.
To już drugi Raport Siemensa – ubiegłoroczny, doskonale przyjęty przez środowiska naukowe, medyczne i organizacje pozarządowe, poświęcony był barierom korzystania przez Polki z profilaktyki nowotworowej. - Nasze społeczne zaangażowanie postrzegamy długofalowo – deklaruje Paweł Migdalski, dyrektor Siemens Healthcare, pomysłodawcy projektu badawczego. - Każdy kolejny Raport Siemensa to przede wszystkim narzędzie dla tych, którzy działają na rzecz zmian na lepsze: lekarzy, organizacji społecznych, instytucji publicznych.
Partnerem merytorycznym Raportu jest Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny. - Trudno w to uwierzyć, ale do tej pory temat zdrowia mężczyzn nie doczekał się w Polsce odrębnego opracowania – mówi prof. Bogdan Wojtyniak, wicedyrektor NIZP. – Dlatego Raport Siemensa jest tak ważny z punktu widzenia zdrowia publicznego w naszym kraju.
Na Raport Siemensa złożyło się kilka osobnych segmentów. Najważniejszą częścią były pierwsze w Polsce tak obszerne badania jakościowe – przede wszystkim zogniskowane wywiady grupowe – poświęcone postawom zdrowotnym mężczyzn w oczach ich samych, a także kobiet oraz lekarzy pierwszego kontaktu. Ich uzupełnieniem był ogólnopolski sondaż dotyczący zachowań prozdrowotnych i źródeł wiedzy o zdrowiu, podsumowanie publikowanych wcześniej danych o stanie zdrowia Polaków, analiza tego, jak piszą o zdrowiu media, oraz przegląd piśmiennictwa medycznego. - Większość dotychczasowych badań, w tym i nasz sondaż, odpowiadała na pytania „co?” i „ile?” – wyjaśnia prof. Dorota Cianciara. – Badania jakościowe potrzebne są do tego, aby po ustaleniu podstawowych faktów przejść do etapu „dlaczego”.
Poinformuj znajomych o tym artykule:
Inne w tym dziale:
- Żylaki. Leczenie żylaków kończyn dolnych. Bydgoszcz, Inowrocław, Chojnice, Tuchola. REKLAMA
- Vaccine Meeting 2026: szczepienia to inwestycja w odporność państwa. Eksperci apelują o przebudowę systemu i stabilne finansowanie profilaktyki
- Rola automatyzacji w podawaniu leków: mniej błędów, większe oszczędności dla szpitali
- Serce na celowniku grypy
- Co dalej z programem pilotażowym dotyczącym antykoncepcji awaryjnej?
- Niewykorzystany potencjał pielęgniarek blokuje rozwój systemu szczepień
- Dołącz do globalnej inicjatywy i zgłoś gabinet do akcji Polscy Okuliści Kontra Jaskra
- Ministerstwo Zdrowia wsłuchuje się w potrzeby chorych i rozszerza terapię SMA o tabletki
- Opieka nad chorymi na SMA: nowa era, nowe cele i potrzeby
- Dostępna innowacyjna metoda dla pacjentów dializowanych: mniejsze ryzyko powikłań chirurgicznych i krótszy czas rekonwalescencji
- Sezon infekcyjny ruszył. Czy szczepienia powstrzymają falę grypy i RSV?
- Wszystkie w tym dziale
REKLAMA
![]() |








