Chorowałam na raka. Czy będę matką?
Strona główna » Poczekalnia » Rozmowy » Chorowałam na raka. Czy będę matką?

Chorowałam na raka. Czy będę matką?

POCZEKALNIA. Rozmowy

Elżbieta Brzozowska

zdrowemiasto.pl | dodane 25-08-2017

Prof. dr hab. med. Mariusz Bidziński
 
Na nowotwory narządów rodnych choruje coraz więcej młodych kobiet, które nie zdążyły jeszcze urodzić dziecka. Czy choroba nowotworowa przekreśla szanse na macierzyństwo? Zapytaliśmy eksperta w dziedzinie ginekologii onkologicznej – prof. dr hab. med. Mariusza Bidzińskiego – jak leczyć nowotwór, aby zachować płodność, jaki wpływ na płodność ma chemioterapia i jakie są szanse zajścia w ciążę po takim leczeniu.

Panie Profesorze, czy diagnoza „rak narządów płciowych” musi się od razu wiązać z niepłodnością?

Niekoniecznie. Jeżeli dzisiaj rozpoznajemy chorobę nowotworową, czy to będzie rak szyjki macicy, czy rak jajnika, to im mniejsze ognisko nowotworu, tym łatwiejsze leczenie z zachowaniem narządu rodnego. Mamy całą grupę pacjentek, które z rakiem inwazyjnym szyjki macicy, czyli takim, który jeszcze niedawno leczono bardzo radykalnie i usuwano narządy rodne razem z węzłami chłonnymi, dzisiaj mogą być leczone w taki sposób, by zostały zachowane narządy rodne. Ale, aby zastosować leczenie zapobiegające niepłodności, musi być wprowadzony odpowiedni zakres działań leczniczych, który daje gwarancję, że bezpieczeństwo pacjentki jest wysokie. Bo oprócz zakwalifikowania chorej do takiego zabiegu, ważne jest jej bezpieczeństwo. Nie możemy zrobić czegoś mniej, jeżeli to ma przysporzyć więcej kłopotów.

Czyli są operacje onkologiczne oszczędzające narządy płciowe, aby uchronić przed niepłodnością?


Tak, w zależności od stopnia zaawansowania, można zrobić mniej radykalną operację, dając możliwość, żeby leczenie przebiegało bez większych problemów, a jednocześnie gwarancję, że nie zmniejszymy szansy na wyleczenie. W przypadku inwazyjnego raka szyjki macicy, w którym zmiany nowotworowe mają średnicę do 2 cm można stosować trachelektomię.
To jest zabieg polegający na usunięciu szyjki z fragmentami tkanek przyszyjkowych i z węzłami chłonnymi zlokalizowanymi w miednicy, ale zostawiamy trzon macicy, jajniki i jajowody. To daje gwarancję, że pacjentka może w przyszłości mieć dzieci.

Czy jest to metoda powszechnie stosowana?

Tak, już ponad 500 dzieci na świecie urodzonych jest po takim właśnie zabiegu. Więc nie jest to już eksperyment, ale metoda, która została zarejestrowana w procedurach medycznych. Tak samo po leczeniu raka jajnika. Też są kobiety, które rodzą dzieci. Bardzo ważną rzeczą w przypadku metod leczenia zachowujących płodność jest właściwe zakwalifikowanie chorej do odpowiedniego sposobu leczenia. Trzeba sprawdzić bardzo wiele punktów, które pozwolą nam powiedzieć: „ten przypadek można leczyć taką metodą, a ten przypadek wychodzi już niestety poza obręb standardów bezpiecznego leczenia”.
Bo czasem zastosowanie takiej metody może być czynnikiem  przyśpieszającym jakieś negatywne zdarzenia. Tu bardzo ważną rzeczą jest odpowiednie ustalenie jaki jest stopień zaawansowania choroby i jakie są reguły, które się w tym zakresie realizuje. Jeżeli osoba spełnia te kryteria, to można zaproponować leczenie oszczędzające. Na pewno jakaś grupa pacjentek może z takiego leczenia skorzystać.

Czyli należy odpowiednio zaplanować leczenie, żeby zachować płodność.

Dokładnie tak. Przed rozpoczęciem leczenia, kiedy kobieta i mężczyzna przychodzą do lekarza onkologa, ten temat powinien być omówiony. Kobieta, może nie zdawać sobie sprawy, że jakiś problem może wyniknąć w przyszłości. Przychodzi, słyszy słowo „rak”i skupia się tylko i wyłącznie na tym, aby się z niego wyleczyć. Ale czy w przyszłości będzie mogła mieć dzieci, normalną rodzinę, o tym nie myśli. I to lekarz powinien ten temat poruszyć, powiedzieć „proszę Pani, szansa na wyleczenie jest duża - bo jest wczesny stopień zaawansowania, bo nie leczymy Pani radykalnie – a czy planuje Pani w przyszłości dziecko? Jeżeli tak, to możemy rozważyć takie opcje leczenia, a takie środki mogą zniszczyć Pani gonady w związku z tym od nich odchodzimy”. Etap planowania leczenia jest bardzo ważny. W wielu krajach nie poruszenie tego tematu może być postrzegane jako błąd w sztuce lekarskiej.

Jaki wpływ na płodność ma chemioterapia?

Są grupy leków, które mogą bardzo negatywnie wpływać na pracę jajnika, chociażby  cyklofosfamid. To lek, który jest powszechnie stosowany w różnych typach nowotworów i może on bardzo wyraźnie zniszczyć funkcjonowanie samej gonady. Jest część leków, które będą bardzo toksycznie wpływały na jajnik i o tym też trzeba wiedzieć. Jeżeli lekarz planuje leczenie, a kobieta mówi,  że chciałaby w przyszłości zachować płodność, to należy to uwzględnić. Wtedy ten lek można zastąpić innym preparatem o mniejszym profilu toksyczności w stosunku do jajnika.

Jakie są szanse zajścia w ciążę po leczeniu onkologicznym?

Bardzo duże. Jeżeli mamy pozostawiony narząd rodny, to proces jajeczkowania dalej będzie występował. I to są sytuacje, w których pacjentki absolutnie mają szanse rodzić dzieci.

Dziękujemy za rozmowę.

Elżbieta Brzozowska, 25-08-2017, zdrowemiasto.pl

Poinformuj znajomych o tym artykule:

REKLAMA
chirurg naczyniowy
hemoroidy Krakow
Leczymy urazy sportowe
hemoroidy szczelina odbytu przetoki zylaki konczyn dolnych
------------

Warto wiedzieć

Prof. dr hab. med. Mariusz Bidziński – specjalista z dziedziny położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej. Wieloletni Kierownik Kliniki Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych Centrum Onkologii w Warszawie. Obecnie profesor konsultant w dziedzinie ginekologii onkologicznej w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, Szpitalu Bielańskim w Warszawie oraz Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku i Szpitalu Powiatowym w Pruszkowie. Profesor Wydziału Medycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego. Autor i współautor 157 publikacji oraz 6 podręczników. Główne zainteresowania to leczenie laparoskopowe nowotworów narządów płciowych kobiecych oraz leczenie tych nowotworów z intencją zachowania płodności.
REKLAMA
Czytaj
Czytaj
Czytaj
Chirurg naczyniowy Gdynia
REKLAMA
Leczymy urazy sportowe