Łysienie androgenowe - czy to wyrok na nasze włosy?
Strona główna » Poczekalnia » Mężczyzna » Łysienie androgenowe - czy to wyrok na nasze włosy…

Łysienie androgenowe - czy to wyrok na nasze włosy?

POCZEKALNIA. Mężczyzna

W.Press

zdrowemiasto.pl | dodane 22-06-2018


 
Wyobraź sobie taką scenę: jesteś na wspaniałej randce, ponieważ udało ci się wreszcie umówić z twoją wymarzoną partnerką. Wszystko przebiega doskonale - jecie pyszną kolację, ona śmieje się z twoich żartów, atmosfera jest naprawdę świetna. Idziesz do toalety, uśmiechasz się do siebie w lustrze, przeczesując palcami grzywę gęstą jak u surfera i wtem… widzisz na swojej dłoni pokaźną ilość włosów. Zadajesz sobie pytanie, jak to możliwe, że w tym wieku zaczynają wypadać. Być może problem, z jakim zacząłeś się zmagać, to tak zwane łysienie androgenowe.

Czym jest łysienie androgenowe?

Łysienie androgenowe (potoczenie zwane łysieniem na czubku głowy lub łysieniem typu męskiego), to schorzenie mające związek z nieprawidłowym działaniem hormonów, a dokładnie hormonu DHT w organizmie. Pierwsze objawy mogą ujawnić się już w wieku nastoletnim - jest to zazwyczaj rozpoczęcie procesu cofnięcia linii włosów, a następnie pojawia się łysienie na czubku głowy. Najczęściej problem ten dotyczy mężczyzn, dotyka ok. 80% populacji. Skoro prawie każdy go doświadcza, to wydaje się, że nie powinien wzbudzać aż takich emocji, prawda?

Z wielu przeprowadzanych ankiet wynika jednak, że lęk przed utratą włosów jest jednym z poważniejszych dla większości panów. Zauważenie symptomów łysienia przez wielu mężczyzn jest postrzegane jako utrata kontroli nad własnym życiem, przyspieszenie procesu starzenia, powoduje stres, często wzbudza niechęć do kontaktów towarzyskich (związaną z utratą pewności siebie), a nawet doprowadza do depresji.

łysienie androgenowe

Nie tylko mężczyźni

Choć dla wielu osób może to być zaskoczeniem, łysienia na czubku głowy doświadczają również kobiety - i to około 20% z nich! Zazwyczaj pierwsze objawy pojawiają wraz z nadejściem menopauzy, ale towarzyszą one również zaburzeniom hormonalnym występującym przy zespole wielotorbielowatych jajników, nadczynności kory nadnerczy, zespole nadnerczowo-płciowym, guzach jajnika lub nadnerczy. Nietrudno się domyślić, że utrata włosów, będących atrybutem kobiecości, powoduje podobne, a często dużo poważniejsze skutki psychiczne niż u mężczyzn.

Można powiedzieć, że łysienie androgenowe to błędne koło, gdyż nasila je nadmiar stresu i brak snu, które pojawiają się u większości ludzi wraz z zaobserwowaniem u siebie tego procesu. Nie trzeba również dodawać, że w związku z przyspieszeniem życia w ostatnich dekadach, stres i bezsenność są obecnie chorobami cywilizacyjnymi. Czy zatem każdy powinien spodziewać się utraty włosów, a następnie pogodzić się z łysieniem? A może zainwestować w przeszczep?

Jak radzić sobie z łysieniem androgenowym?

Utrata włosów nie musi być koniecznością, a z kolei ich przeszczep to ostateczność. Jak zatem przywrócić sobie gęstą czuprynę i – niejednokrotnie – radość życia?

1. Zgłoś się do endokrynologa

Być może twoje łysienie na czubku głowy wiąże się z zaburzeniami hormonalnymi. Wówczas najprostszym rozwiązaniem będzie zgłoszenie się do lekarza zajmującego się ich diagnozowaniem i leczeniem. Specjalista nie tylko zleci konieczne badania, przepisze leki, ale również doradzi ci, jakie działania profilaktyczne wprowadzać, by cieszyć się pięknymi włosami przez długie lata.

2. Dbaj o spokój

Jak już wspomniano, łysienie, zarówno u kobiet, jak i mężczyzn, może nasilać stres i brak snu, a zatem warto zainteresować się nimi bliżej. Co możesz zrobić? Każdego dnia wygospodaruj minimum 15 minut na wyciszenie się i odprężenie. Niezawodny jest kontakt z naturą, medytacja, umiarkowany wysiłek fizyczny (przykładowo spacer lub joga), a także wszelkie formy relaksacji polegające na pracy z oddechem.

3. Nawadniaj się

Picie odpowiedniej ilości wody (czyli od 1,5 do 2 litrów dziennie), ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu, wywiera ogromny wpływ na wspomniane wyżej procesy hormonalne, a także zmacnia odporność na stres i wysiłek. Jak zapewne wiesz, ciało człowieka składa się w nawet 70% z wody. Oczywiste jest zatem, że twoje włosy również jej potrzebują. Niedostateczne nawodnienie może objawiać się właśnie ich wypadaniem i łamaniem, nadto będą one szorstkie i matowe.

4. Jedz zdrowo

Odpowiednie odżywianie, zapewniające wszystkie niezbędne składniki (a zatem przede wszystkim oparte na warzywach, owocach, pełnych zbożach, ziarnach i orzechach), jest kluczem do zdrowia i atrakcyjnego wyglądu. Mówienie o tym, że jesteś tym, co jesz, to nie mit. Może na początku będzie ci ciężko przestawić się na zdrowe odżywianie, ale efekty w postaci gęstej czupryny i pięknej sylwetki oraz skóry z pewnością przekonają cię, że to słuszna droga.

Choć dobrze zbilansowana dieta powinna dostarczyć ci wszystkich niezbędnych składników odżywczych, czasem warto zastosować suplementację substancji korzystnych dla wzrostu i wzmocnienia włosów.

5. Wspomóż się od zewnątrz

Wspomniane wyżej kroki, to działania nastawione na wiele miesięcy, a nawet lat i mają za zadanie głównie zapobiegać utracie włosów. A co jeśli ty już je utraciłeś? Wówczas bezsprzecznie warto zastosować lek o niemalże natychmiastowym działaniu. Loxon 2% hamuje wypadanie włosów, ale także stymuluje odrost nowych i to już po czterech miesiącach leczenia. Na czym polega jego działanie? Loxon zawiera minoksydyl, będący jedyną substancją czynną do stosowania miejscowego. ma skuteczność udowodnioną naukowo, popartą badaniami kontrolowanymi placebo na dużej grupie badanych. Więcej na jego temat przeczytasz na stronie http://stopwypadaniuwlosow.pl/loxon-max.

Jak widzisz, problem wypadających włosów nie jest beznadziejny, po prostu warto do niego podejść z głową.

W.Press, 22-06-2018, zdrowemiasto.pl

Poinformuj znajomych o tym artykule:

REKLAMA
chirurg naczyniowy
hemoroidy Krakow
Leczymy urazy sportowe
hemoroidy szczelina odbytu przetoki zylaki konczyn dolnych
------------

REKLAMA
Czytaj
Czytaj
Czytaj
Chirurg naczyniowy Gdynia
REKLAMA
Leczymy urazy sportowe