Seksuolog. Z tego powodu pojechał kiedyś do agencji towarzyskiej
Strona główna » Seks w Zdrowym Mieście » Seksuolog » Z tego powodu pojechał kiedyś do agencji towarzysk…

Z tego powodu pojechał kiedyś do agencji towarzyskiej

DONIESIENIA LISTONOSZA. Seksuolog

Zbigniew Fronczek, seksuolog, PPK

zdrowemiasto.pl | dodane 27-01-2010

Zbigniew Fronczek, specjalista ginekolog-położnik, seksuologia kliniczna, medycyna seksualna seksuolog.bydgoszcz.pl
 
Potrzebuję Państwa pomocy. Jestem załamana. Dowiedziałam się właśnie, że chłopak, z którym jestem od prawie 4 lat, masturbuje się już od 8 lat. Mamy po 22 lata. 3 lata temu zaczęliśmy współżycie. Niczego nawet się nie domyślałam. Było nam dobrze ze sobą. Kiedyś przez przypadek zadałam mu pytanie, czy to robi sam ze sobą, odpowiedział oczywiście, że nie...
Teraz, kiedy powiedział mi prawdę, wiem, że to wynikało ze wstydu. Wiem, że robi to często. Nawet jeżeli często współżyje ze mną. Wyjawił mi również, że z tego powodu pojechał kiedyś do agencji towarzyskiej, ale nic się tam jednak nie stało, bo nie potrafił mnie zdradzić. Nie potrafię się jednak z tym pogodzić. Jak mężczyzna, którego kocham (rok temu się zaręczyliśmy), mógł chcieć uprawiać seks za pieniądze? Jest to dla mnie strasznie upokarzające. Nie potrafię tego tolerować. Nie chcę, żeby on to robił. Jeżeli ma mnie, to dlaczego nie przyjdzie po prostu do mnie? Nie chcę, żeby oglądał jakieś zdjęcia nagich kobiet, filmy pornograficzne, itp. Ale on to robi od 8 lat. To już nie jest masturbacja, to jest już uzależnienie. On chce się pozbyć tego problemu. Chce być wreszcie szczęśliwy. Na jaw wyszło również wiele jego kłamstw. Dlaczego oszukiwał mnie tak długo? Twierdzi, że nigdy nie przestał mnie kochać. W naszym związku mieliśmy dobre i złe chwile, a teraz wiem, że on mnie cały czas oszukiwał.
Rok temu po zaręczynach zaczęłam rozmawiać z nim o ślubie. Jednak wyczułam jego sprzeciw oraz strach przed małżeństwem, bo ciągle wynajdywał jakieś powody. Twierdził, że czuje się za młody. Ja przeczuwałam, że coś jest nie tak. Kiedy powiedziałam mu, że najważniejsza jest dla mnie szczerość w związku (tak jakby sam tego nie wiedział), a mimo to dalej mnie okłamywał. Jeździł po nocach z kumplami na dyskoteki... Ja oczywiście o niczym nie wiedziałam. Prawdę wyjawiał mi częściowo. Najpierw przypadkiem mu się wyrwało, że był gdzieś na dyskotece sam. Przeżyłam to strasznie. Dlaczego wtedy nie wyjawił mi całej prawdy i popełniał następne grzeszki? Jest tego dla mnie za dużo. Byłam mu to w stanie wybaczyć, bo obiecywał, że nigdy więcej. Ale dlaczego robił to dalej?
Miesiąc temu sytuacja między nami bardzo się pogorszyła, zerwałam zaręczyny, ale nie rozstaliśmy się. Przez ostatnie dwa dni dowiadywałam się całej prawdy o nim. Usłyszałam, że odezwało się jego sumienie i musiał mi już wszystko wyjawić. Twierdził, iż nigdy nie przestał mnie kochać, ale nie potrafi wyjaśnić swojego postępowania, ma do siebie wstręt i pogardę, dlatego wolałby odejść ode mnie niż wyjawiać mi całą prawdę o sobie, żeby przestać mnie w końcu ranić. Przez ten cały czas wstydził się sam siebie. Bał się mojej reakcji. Teraz, kiedy wyjawił mi całą prawdę, mówi, że wreszcie czuje się szczęśliwy, przysięga, że nigdy nie popełni takich błędów, nigdy mnie nie oszuka i skończy z masturbacją, bo ja jestem dla niego najważniejsza, chce żebym została jego żoną i matką jego dzieci. Twierdzi, że wszystkie jego obawy przed małżeństwem wynikały właśnie z faktu tych kłamstw. Czuł, że jest nieszczery ze mną i dlatego nie miał prawa się ze mną żenić. Teraz twierdzi, że zmieni się tak czy owak, jeżeli tylko dam mu szansę, bo nie ma już żadnych obaw co do małżeństwa.
Proszę odpowiedzieć, czy to jest możliwe, czy tym razem ma szansę na całkowitą szczerość i lojalność w stosunku do mnie? Pragnę mu znowu zaufać, bo go kocham. Wczoraj rzeczywiście widziałam, że spadł mu z serca wielki ciężar. Przysiągł mi, że nigdy więcej kłamstw, oszustw i masturbacji (bo jest to dla niego strasznym obciążeniem, chce czuć się normalnie, jeżeli chodzi o potrzebę seksualną, nie chce dłużej być uzależniony od seksu). Jeżeli chodzi o to ostatnie, to chcę mu pomóc, ale nie wiem jak? Strasznie się boję, że mu się nie uda. Błagam o pomoc!
Aśka

Droga Pani! Masturbacja jest bardzo często spotykana u młodych mężczyzn oraz kobiet w okresie dojrzewania, w okresie przedmałżeńskim, jak również w późniejszym okresie życia człowieka. Nie zawsze zanika po podjęciu życia seksualnego. Uwarunkowania są różne, a jednym z nich może być potrzeba częstego zaspokajania seksualnego, ale też np. częste konflikty partnerskie czy choćby samotność, ponieważ to najłatwiejszy sposób rozładowania napięcia seksualnego.
Oczywiście masturbację trudno zaliczyć do tematów o charakterze - nazwijmy to - towarzyskim. Rozmowy partnerów na ten temat zaliczyć należy do trudnych i raczej "delikatnych", gdzie zrozumienie się ma fundamentalne znaczenie "na czas po rozmowie". Oglądanie zdjęć o charakterze pornograficznym, filmów tego typu (a obecnie istnieje łatwość dostępu do materiałów o tej tematyce na stronach internetowych), nie wydaje się być czymś szczególnym, jeśli np. wynika z ciekawości. Ale co innego, gdy staje się jedynym sposobem na wywoływanie podniecenia i jedynym sposobem na redukcję napięcia seksualnego, mimo możliwości uczynienia tego ze stałą partnerką, tzn. gdy partner staje się zbędny.
Seks za pieniądze z prostytutką. Wizyta w agencji towarzyskiej niesie ze sobą ryzyko chorób przenoszonych drogą płciową, co chyba nie musi być tu wyjaśniane, prawda?
Lęk przed (na przykład) ośmieszeniem się w oczach partnerki, nieumiejętność mówienia o tym, co daje zadowolenie w kontaktach seksualnych ze stałą partnerką (dziewczyną, żoną), obawa przed oceną oczekiwań jako "dewiacyjnych", powoduje często, iż "seks za pieniądze" staje się dla wielu najłatwiejszym sposobem na spełnienie tych oczekiwań. Oczywiście to nie jest wyjście z sytuacji, choćby z uwagi na ryzyko, o którym wspominałem. Nocny tryb życia, alkohol, narkotyki, towarzystwo, w którym spędza się czas nocnych rozrywek ma często wpływ na podejmowanie złych decyzji. Takich ostrzeżeń nigdy za wiele.
Małżeństwo to wyprawa zwykle na całe życie z jego i blaskami, i szarościami. Małżeństwo to zmiana stylu życia, to najczęściej dzieci i ich wychowywanie, to wiele innych spraw, których wyliczać tu nie sposób, stąd decyzje muszą być przemyślane i powinny wynikać ze świadomości dojrzałych partnerów obojga płci. Wydaje mi się, że powinniście Państwo szczerze porozmawiać ze sobą i wspólnie dojść do przyczyny masturbowania się partnera. Podobnie rzecz się ma w przypadku innych spraw, o których Pani wspomina w swoim liście. (zf, ppk) 030404

Zbigniew Fronczek, seksuolog, PPK, 27-01-2010, zdrowemiasto.pl

Poinformuj znajomych o tym artykule:

REKLAMA
chirurg naczyniowy
hemoroidy Krakow
Leczymy urazy sportowe
hemoroidy szczelina odbytu przetoki zylaki konczyn dolnych
------------