Psycholog. Zaburzenia lękowe. Depresja. Nerwica natręctw. Boję się igły
Strona główna » Seks w Zdrowym Mieście » Psycholog » Zaburzenia lękowe. Depresja. Nerwica natręctw. Boj…

Zaburzenia lękowe. Depresja. Nerwica natręctw. Boję się igły

DONIESIENIA LISTONOSZA. PSYCHOLOG

Bassam Aouill, Justyna Berndt, Karolina Waligóra

zdrowemiasto.pl | dodane 12-03-2010

Ryc. zdrowemiasto.pl
 
Mój problem dotyczy zaburzeń lękowych, które towarzyszą mi szósty miesiąc. Psychiatra stwierdził, że mam, niestety, tę chorobę i zalecił mi psychoterapię. Poza nią brałam hydroxyzinum i relanium przez ponad miesiąc w dawce około 2,5 mg dziennie. Lekarz stwierdził, że od takiej dawki się nie uzależnię, no i chyba się to zgadza. Mój problem jednak jest inny. Ciągle boję się chorób psychicznych. Ciężko mi te myśli kontrolować, więc pojawiają się. Jest mi wtedy naprawdę ciężko. Od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapię, jest więc lepiej, bo tabletki zmniejszyłam o 75% dawki i są dni, kiedy wystarczają mi tylko tabletki ziołowe typu Persen. Najgorsze jest to, że nie potrafię jeszcze tak naprawdę zapomnieć o chorobach psychicznych. Boję się, że stres, który jest nasilony w czasie lęku, doprowadzi mnie do choroby psychicznej. Wiem, że nie mam realnych podstaw, aby bać się tego, ale, niestety, jest to jeszcze silniejsze ode mnie. Chciałabym zapytać, czy to normalne zachowanie u osoby z zaburzeniami lękowymi i czy psychoterapia pomoże mi wyleczyć się z tego. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy mówienie do siebie w domu, kiedy jestem sama, zdań typu "wszystko będzie dobrze, nie martw się, wyzdrowiejesz", czyli głośne uświadamianie sobie, że nie powinnam się bać nerwicy - jest normalne? Czasami też analizuję na głos w domu niektóre sprawy np. teraz posprzątam - czy to też jest nienormalne? Już sama nie wiem. Czuję, że się tym nakręcam. Czy mówienie do siebie jest czymś nienormalnym? Bo ja czasami potrzebuję uświadomić sobie coś na głos. Nie prowadzę ze sobą rozmów, ale boję się tego wszystkiego. Z góry dziękuję za odpowiedź. Weronika, lat 23, Sosnowiec

Rozumiem, że martwi się Pani o swoje zdrowie, a problemy, które pani opisała, są dla niej kłopotliwe. Dlatego dobrze, że postanowiła Pani tutaj napisać i podzielić się swoimi zmartwieniami. Uważam, że myśli pojawiające się, czy zachoruje Pani na chorobę psychiczną, są jednym z objawów pani choroby lękowej. Dlatego bardzo dobrze, że chodzi Pani na psychoterapię i do psychiatry. Należy powiedzieć, jakie ma Pani lęki, aby było możliwe dalsze leczenie. Proszę się zatem nie martwić, gdyż jest to jeden z obojów u Pani, jako osoby z zaburzeniami lękowymi. Jest to jeden z lęków występujących u Pani. Niepokoi się Pani także mówieniem samej do siebie. Robi Pani to natomiast w domu, gdy nikt tego nie słyszy. Widzę, że Pani to kontroluje. Nie wydaje mi się to czymś złym ani dziwnym, Pani zwyczajnie ma wgląd do własnej osoby poprzez rozmawianie ze sobą na głos. Dzięki temu łatwiej jest Pani siebie zrozumieć, zastanowić się nad swoim postępowaniem, zachowaniem. Jest wiele osób, które rozmawiają ze sobą, ale po cichu, nie wydobywając dźwięków na zewnątrz. Pani w tym przypadku przyjęła tylko inną formę. Proszę zachować spokój i nabrać trochę optymizmu. Jestem pewna, że, przy regularnym chodzeniu na psychoterapię i do psychiatry, wyleczy się Pani z męczących ją objawów. (kw)

Martwię się o męża. Od pewnego czasu jego lęki się nasiliły. Bardzo jest uczulony na punkcie swojego zdrowia. Byle jakie ukłucie w sercu przyprawia go o nerwicę. Nie wiem, czy jest to depresja, czy zwykły stres? Boi się być sam w domu, właściwie wszędzie ma obawy, że coś mu zagraża. Namówiłam go, aby poszedł do internisty, który dał mu leki na uspokojenie, ale nawet tych leków mąż się boi brać, bo przeczytał na ulotce, że połączenie z innymi lekami może obniżyć ciśnienie krwi, co z kolei może doprowadzić do śmierci. Nie może spać w nocy, przez co też się denerwuje, bo jest niewyspany. Ma takie dni, że jest wszystko dobrze, ale nagle czymś się zdenerwuje, jakąś mało istotną sprawą, i sytuacja się powtarza. Proszę o jakąś radę, w jaki sposób mam mężowi pomóc. Mąż ma 38 lat. Kasia, lat 33, woj. mazowieckie

Z objawów, jaki mi Pani opisała, wnioskuję, że mąż może cierpieć na zaburzenia lękowe. Uważam, że konieczne jest, aby udał się do psychologa, który porozmawiałby z nim i postawiłby rzetelną diagnozę kliniczną, a później rozpoczął stosowną terapię. Możliwe, że będzie także konieczna wizyta u psychiatry, ale to należy do oceny psychologa. Proszę nie lekceważyć owych stanów męża, ponieważ mają one bardzo niekorzystny wpływ na jego psychikę oraz życie - często zaburzeniom lękowym może towarzyszyć depresja, czego również nie można zignorować i należy to zbadać. Dobrze, że mąż ma tak troskliwą i martwiącą się o niego żonę. Tym, że Pani nie jest obojętna na stan, w jakim znajduje się mąż, może mu bardzo pomóc. Proszę zatem działać dalej i namówić męża na wizytę u psychologa! (kw)

Bassam Aouill, Justyna Berndt, Karolina Waligóra, 12-03-2010, zdrowemiasto.pl

Poinformuj znajomych o tym artykule:

REKLAMA
chirurg naczyniowy
hemoroidy Krakow
Leczymy urazy sportowe
hemoroidy szczelina odbytu przetoki zylaki konczyn dolnych
------------